JEDNO Z NAJBARDZIEJ PRZEWROTNYCH WIDOWISK W HISTORII TEATRU

Na PI. Krasińskich miała ona ok. 200 m2 powierzchni, na PI. Teatralnym bez mała 300 m2. Można było pokazywać Warszawie nowe układy choreograficzne, z liczną grupą tancerek odcina­jących się imponująco sprawnym i zdyscyplino­wanym ruchem od ciemniejszego zazwyczaj, soczyś­cie namalowanego tła. W wielkiej malami wy­konywano prospekty nie spotykanych dotychczas rozmiarów. Romantyzm, który całkowicie podbił teatr muzyczny, upodobał sobie rozległe pejzaże, pełne zagadkowego piękna i utajonej symboliki.   Powstało jedno z najbardziej przewrotnych wi­dowisk w historii teatru. Złe moce — willidy i syl- fidy z reguły przywodziły swoje ofiary do zguby — przybrały anielską postać. Ruch aktora został krańcowo odrealniony, ale w otoczeniu, którego wiarygodność narzucano widzowi z całą perfidią, na jaką stać było teatermajstra, reżysera i malarza; podłogę sceny należało zostawiać baletowi wolną, niezabudowaną, za to po brzegach wznoszono przemyślne praktykable, do których czy na które można było wchodzić. 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *